poniedziałek, 2 października 2017

Rainy Day Jr quilt

Ostatni dzień września spędziliśmy przy ognisku, a październik przywitał nas chorobą :(. Od wczoraj wszyscy leżymy w łóżkach i nic nie robimy. Dziwne to uczucie kiedy całą niedzielę się leży i nic nie robi (czyta się tylko książkę). Nie pamiętam kiedy tak ostatni raz było.
No, ale ja nie o tym dzisiaj tylko o moim "Rainy Day Jr" quilcie.
Wzór na ten quilt pochodzi od Lindsay Neill z Pen and Paper Patterns, której prace śledzę od dłuższego czasu na Instagramie. Tak mnie jakoś urzekła ta chmurka, że postanowiłam zrobić swoją.

Last day of September we spent at bonfire but the first day of Ocober greeted us with the disease :(.
Since yesterday all of my familly are in beds and we're doing nothing :). It's a strange felling when all the Sunday you do nothing (I was reading only ). I don't remember when it was like that.
But I want to say something about my "Rainy Day Jr" quilt.
Pattern comes from Lindsay Neill"s blog Pen and Paper Patterns whoes work I follow on Instagram for a some time.


Wzór jest bardzo prosty i szybki w wykonaniu. Uszycie całego przodu zajęło mi około 4 godzin (pewnie byłoby szybciej gdybym się nie zastanawiała tyle czasu nad tkaninami na chmurkę).
Schody zaczęły się później, przy pikowaniu. Jeszcze o ile pikowanie chmurki nie zajęło mi dużo czasu, to pikowanie prostych linii (ku mojemu zdziwieniu) nastręczyło mi trochę trudności.

The pattern is very easy and fast to make. I was sewing whole front about 4 hours (I think it could take me less time but I was thinking about fabrics too long). Difficulties began later, during quilting. Quilting lines on the cloud didn't take me so much time as quilting straight lines (I was suprised by this fact).






Z górną częścią (ta z chmurką) jeszcze nie było tak źle, ale z dołem nie szło już tak łatwo. Pomimo tego, że odmierzałam i rysowałam każdą linie osobno i wydawało mi się, że wszystko jest proste to w pewnym momencie linie zaczęły mi uciekać do góry 😢😠. Było prucie (sporo prucia), złość i klnięcie pod nosem, ale wybrnęłam. Potem było jeszcze złorzeczenie przy przyszywaniu lamówki (nienawidzę tego robić!), obcinanie wielkiej ilości nitek i quilt gotowy! Ta dam!

Despite of fact that I was drawing and measuring quilting lines, and I thought that everything is straight and ok, lines began run up. There was ripping (a lot of rip), anger and swearing.
Later I had to bind a quilt (I hate doimg this!), cut many, many threads and quilt is ready!









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz