Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kona Cotton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kona Cotton. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 lutego 2019

Walentynki / Valentines Day

This mini quilt I sewed for me and my family to Valentines Day :).
He was hanged on my wall today.

Taki mini quilt uszyłam sobie i swojej rodzinie z okazji dzisiejszych Walentynek :).
Zawisł właśnie na ścianie i muszę powiedzieć, że prezentuje się super.






I had a lot of fun sewing this quilt.  Even binding  I sewed by my hands!!!

Miałam dużo radości szyjąc ten quilt. Nawet lamówkę przyszyłam ręcznie!!! 




It's look beautiful but I did it the first and the last time, I think 😀. Process takes a lot of time. I was sewing my binding (about 2 meters) almost two hours! Maybe it's practise? But I thought that I sew quite fast :).

Pięknie to wygląda, ale zrobiłam to po raz pierwszy i chyba ostatni 😀. Jest to bardzo czasochłonne. Ja moje niecałe 2 m lamówki przyszywałam prawie dwie godziny! Może to kwestia wprawy? Chociaż mi się wydawało, że szyję szybko (może można szybciej???).


Of course during the sewing was quality control mady by my favourite inspector :))).

Oczywiście w trakcie szycia była kontrola jakości mojego ulubionego inspektora :))).




niedziela, 2 września 2018

Competition "Summer postcard 2018" / Konkurs "Letnia pocztówka 2018"


 I get angry when my daughter does everything for the last minute, but the truth is that I often do it myself. I try not to work like that, but sometimes time shrinks inexplicably and I have to do something for the last moment. 
It was similar this time. Information about the competition "Summer postcard 2018" organized by Karolina Bąkowska with b-craft reached me at the end of June. Cool! Two months is a lot of time to invent and sew a patchwork postcard in 10x15 cm format. Well, but the holidays began, children at home, then a trip to the seaside ..... and it was the end of August. And here are no cards for the competition and even no idea. 
Only a few days ago came an idea that I visualized myself:

Wkurzam się okrutnie kiedy moja córka robi wszystko na ostatnią chwilę, ale prawdę powiedziawszy sam często tak robię. Staram się tak nie pracować, ale czasem czas się kurczy w niewytłumaczalny sposób i muszę coś robić na ostatnią chwilę.
Podobnie było i tym razem. Informacja o konkursie "Letnia pocztówka 2018" organizowanym przez Karolinę Bąkowską z b-craft dotarła do mnie końcem czerwca. Super! Dwa miesiące to dużo czasu na wymyślenie i uszycie patchworkowej pocztówki w formacie 10x15 cm. No, ale zaczęły się wakacje, dzieci w domu, potem wyjazd nad morze..... i zrobił się koniec sierpnia. A tu żadnej kartki na konkurs i nawet żadnego pomysłu. 
Dopiero parę dni temu przyszedł mi pewien pomysł do głowy, który zwizualizowałam sobie tak:


I decided to sew this postcard using paper piecing method about which I knew so much that it is.
And now - after sewing a postcard - I do not know much more about this topic :).
I watched one short tutorial and took up sewing. 
Here's the end result:

I żeby nie było za łatwo to postanowiłam uszyć tę pocztówkę metodą paper piecing, o której wiedziałam tyle, że jest. A i teraz - po uszyciu pocztówki - nie wiem wiele więcej w tym temacie :). 
Z braku czasu obejrzałam jeden krótki tutorial i wzięłam się za szycie. 
Oto efekt końcowy:



 I used Kona Cotton fabrics: curry, natural, titanium, rich red, mediterranean.

Do uszycia tej pocztówki użyłam tkanin Kona Cotton w kolorach: curry, natural, titanium, rich red, mediterranean.

poniedziałek, 16 lipca 2018

The round birthday quilt number 5 / "Na okrągłe urodziny" po raz 5-ty

It's very special quilt for me. I started to make it at the beginning of May, after my grandmother's death. I didn't rush with his sewing (I finished sewing him 2 weeks ago). I stitched his individual parts very slowly and I thought about my grandmother, brother with whom I had the opportunity to see this sad circumstance and many other "life" matters. 
I also thought a lot about my friends for whom this quilt was sewn. 
A lot of emotions, lots of thoughts, beautiful quilt :)).

To bardzo szczególny quilt dla mnie. Zaczęłam go szyć początkiem maja, krótko po śmierci mojej babci. Nie śpieszyłam się z jego szyciem (skończyłam go szyć 2 tygodnie temu). Po malutku składałam jego poszczególne części i myślałam sobie o babci, bracie z którym miałam okazję się zobaczyć przy okazji tej smutnej okoliczności i wielu innych "życiowych" sprawach.
Myślałam też sporo o moich przyjaciołach, dla których ten quilt był szyty.
Dużo emocji, dużo myśli, piękna narzuta :)).







Dedykowana metka 😀 / Special label


Dużo pikowania / A lot of quilting lines





Kot asystent / Cat assistant
Unfortunately pictures aren't good :(.

Tylko zdjęcia takie sobie. Niestety :(.


Quilt in new place. It match perfectly!

A tak w nowym miejscu. Pasuje idealnie!

czwartek, 21 grudnia 2017

Flying geese quilt

Nie ma to jak rodzina (czytaj: brat), która dwa tygodnie przed świętami dzwoni i chce narzutę na świąteczny prezent. Dwa tygodnie to jeszcze nie jest tak mało czasu na uszycie sporych rozmiarów narzuty, ale komplikacje pojawiają się wtedy kiedy trzeba ją wysłać do Anglii......

I tak to szło...


Wybór kolorów


Składanie "kanapki" przed pikowaniem


Pikowanie









I gotowe!


Teraz czekam aż paczka dojdzie (wczoraj była już w Holandii) i na informację zwrotną czy obdarowany jest zadowolony 😀.


poniedziałek, 10 lipca 2017

Kolorowy weekend / Colorful weekend

To był pracowity weekend. Zaczęłam w piątek od wybrania materiałów. Wybór o tyle łatwy, że wiedziałam, że mają to być tkaniny jednobarwne z kolekcji Kona Cotton (ewentualnie coś z leciutkim wzorkiem). Utrudnieniem było wybranie tych odpowiednich.
W końcu, po długich namysłach wybór był następujący:

This was a busy weekend. I've started on friday with choosing fabrics. The choice was easy bacause I knew they have to be monochromatic from Kona Cotton collection. So this is my final set:





 Od góry / from the top: Mango, Creamsicle, Peach, Ice Peach, Quilter's Linen - Linen i Sand, Avocado, Grass Green, Lime, Chartreuse, Limelight, Cactus.


W piątek udało mi się również wyciąć i pozszywać większą część potrzebnych mi kawałków.

I've also managed to cut and sew most of the pieces.




W sobotę zaczęłam układać bloki i zaczęły się schody. Pierwsze próby wypadły fatalnie! Nie dało się dłużej na to patrzeć niż kilka sekund. Zrobiło się trochę lepiej kiedy zaczęłam "porządkować".

On saturday I've tried to lay out the blocks, andsy it was where the ea part has ended. First attempts were terrible. I've reorganized some blocks and that was better,


Ale to wciąż nie było dobre. Zdecydowaliśmy z małżonkiem (dzielnie mi pomagał w układaniu) wprowadzić więcej neutralnych kolorów i całe kwadraty (posiłkowałam się quiltem Modular Blocks Quilt od Purl Soho). Zaczęło to wyglądać lepiej.

But still no good. With my husband we've  decided to add more neutral squares. It stared to look better.






Potem dorobiłam jeszcze trochę kwadratów ....

And then added some squares...



... i końcowy, zadowalający efekt został osiągnięty.

... and there's the final look.



Teraz trzeba te 160 kwadratów pozszywać.........

Now the 160 squares have to be sewn...