No to lecimy z zaległościami!
Na początek torebki:
I poduszki:
Obecnie szyje Ignacowi dresy do przedszkola. W ogóle przygotowania do pierwszego września idą pełną parą - trzeba skompletować dwa worki :). Dziś chciałam kupić kapcie Ignacowi, ale się nie udało: nie było kapci z koparką :(.
wtorek, 27 sierpnia 2013
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
środa, 17 lipca 2013
Sama trochę nie dowierzam, ale w końcu uszyłam sobie torbe. Dużą torbe. Miała być mała torebka, taka na portfel i klucze, ale kupiłam jedną tkaninę, zobaczyłam drugą i wiedziałam, że tak będzie dobrze :).
Muszę tylko dopracować zamykanie, bo na zatrzask magnetyczny nie jest dobre. Torba jest duża i potencjalny złodziej może spokojnie wsadzić łape do środka i zabrać co chce, a ja się nie zorientuje.
Ale tak poza tym jest ok.
Dzisiaj też dokończyłam inną torebke:
A tak a'propos Michaliny na zdjęciu, to w sobote obchodziliśmy jej urodziny (jeszcze raz sto lat! córciu). Niestety pogoda tym razem nie dopisała i cała impreza odbywała się w domu, ale jakoś to przeżyliśmy :).
Muszę tylko dopracować zamykanie, bo na zatrzask magnetyczny nie jest dobre. Torba jest duża i potencjalny złodziej może spokojnie wsadzić łape do środka i zabrać co chce, a ja się nie zorientuje.
Ale tak poza tym jest ok.
Dzisiaj też dokończyłam inną torebke:
A tak a'propos Michaliny na zdjęciu, to w sobote obchodziliśmy jej urodziny (jeszcze raz sto lat! córciu). Niestety pogoda tym razem nie dopisała i cała impreza odbywała się w domu, ale jakoś to przeżyliśmy :).
czwartek, 11 lipca 2013
środa, 10 lipca 2013
niedziela, 23 czerwca 2013
"Sowa" skończona
Dwa dni temu udało mi się zakończyć prace nad "sową". Uśmiałam się z siebie, bo wczoraj zorientowałam się, że sowa nie ma nóg! Zapomniałam o nich, a już byłam taka zadowolona, że to koniec.
Dobrze, że narzuta nie pojechała do odbiorcy :). Ale dziś nogi doszyłam i "sowa odleciała".
W czwartek szyłam też urodzinową torbę. Wyszła przepiękna, ale niestety nie zrobiłam żadnego zdjęcia, bo zabrakło mi czasu - śpieszyłam się z szyciem, bo wieczorem torba miała trafić do jubilatki (40-te urodziny zobowiązują), a musiałam jechać z Michaliną na próbę przed występem. No, ale torba jest w Bielsku, więc jeszcze zdąże zrobić zdjęcia.
A dziś w pośpiechu (jakiś niedoczas mam ostatnio) szyłam takie małe etui na telefon dla brata na urodziny.
Oczywiście też nie zrobiłam zdjęcia, bo zapomniałam :(. Więc troche "sowy":
bez nóg...
... i z nogami
Dobrze, że narzuta nie pojechała do odbiorcy :). Ale dziś nogi doszyłam i "sowa odleciała".
W czwartek szyłam też urodzinową torbę. Wyszła przepiękna, ale niestety nie zrobiłam żadnego zdjęcia, bo zabrakło mi czasu - śpieszyłam się z szyciem, bo wieczorem torba miała trafić do jubilatki (40-te urodziny zobowiązują), a musiałam jechać z Michaliną na próbę przed występem. No, ale torba jest w Bielsku, więc jeszcze zdąże zrobić zdjęcia.
A dziś w pośpiechu (jakiś niedoczas mam ostatnio) szyłam takie małe etui na telefon dla brata na urodziny.
Oczywiście też nie zrobiłam zdjęcia, bo zapomniałam :(. Więc troche "sowy":
bez nóg...
... i z nogami
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































