środa, 13 kwietnia 2016
niedziela, 10 kwietnia 2016
czwartek, 7 kwietnia 2016
Duvet cover for Ignacy
Spring behind the window.....
W tych pięknych okolicznościach przyrody.....
...... and I'm sewing new duvet cover for Ignacy.
....szyję nową pościel dla Ignacego:
Because panel which I bought was smaller than blanket I had to make border. I thought I'll make it white, but Ignacy prefers blue - it's his favourite color lately. Back, red and white checker, I'll reclaim from old Michalina's cover.
I wish I'd finish this cover today, that at least one thing is done, because I have some unfinished projects and so many new ideas in my head...
I would like to sew new curtains for Ignacy (of course in blue :) ), new quilt for Michalina and some clothes for me.
Ponieważ zakupiony przeze mnie panel jest mniejszy od kołdry musiałam zrobić ramkę dookoła. Ja myślałam o białej, tak żeby pasowało do tła panelu, ale Ignac chciał koniecznie niebieski - ostatnio jest wielkim fanem tego koloru. Tył, biało-czerwona kratka, pozyskamy ze starej poszewki Michaliny.
Mam ogromne pragnienie żeby to dzisiaj skończyć, żeby choć jedna rzecz była dokończona. Bo mam rozgrzebanych kilka projektów i żadnego nie mogę skończyć!!!!! A tyle innych pomysłów w głowie.....
Planuję uszyć nowe zasłony do pokoju Ignacego (oczywiście niebieskie :) ), narzute dla Michaliny i w końcu trochę ciuchów, bo materiałów mam już coraz więcej (dzisiaj przytaszczyłam 6 m dresówki do domu) tylko z organizacją gorzej :).
W tych pięknych okolicznościach przyrody.....
...... and I'm sewing new duvet cover for Ignacy.
....szyję nową pościel dla Ignacego:
Because panel which I bought was smaller than blanket I had to make border. I thought I'll make it white, but Ignacy prefers blue - it's his favourite color lately. Back, red and white checker, I'll reclaim from old Michalina's cover.
I wish I'd finish this cover today, that at least one thing is done, because I have some unfinished projects and so many new ideas in my head...
I would like to sew new curtains for Ignacy (of course in blue :) ), new quilt for Michalina and some clothes for me.
Ponieważ zakupiony przeze mnie panel jest mniejszy od kołdry musiałam zrobić ramkę dookoła. Ja myślałam o białej, tak żeby pasowało do tła panelu, ale Ignac chciał koniecznie niebieski - ostatnio jest wielkim fanem tego koloru. Tył, biało-czerwona kratka, pozyskamy ze starej poszewki Michaliny.
Mam ogromne pragnienie żeby to dzisiaj skończyć, żeby choć jedna rzecz była dokończona. Bo mam rozgrzebanych kilka projektów i żadnego nie mogę skończyć!!!!! A tyle innych pomysłów w głowie.....
Planuję uszyć nowe zasłony do pokoju Ignacego (oczywiście niebieskie :) ), narzute dla Michaliny i w końcu trochę ciuchów, bo materiałów mam już coraz więcej (dzisiaj przytaszczyłam 6 m dresówki do domu) tylko z organizacją gorzej :).
czwartek, 31 marca 2016
Frog
Uratowaliśmy dzisiaj z dzieciakami żabę. Ignac wchodząc do ogrodu o mało jej nie rozdeptał, bo siedziała tuż koło furtki. Początkowo myśleliśmy, że nie żyje, ale zaczęła się ruszać kiedy zaczęliśmy ją przenosić w bezpieczne miejsce. Musiała się dopiero co obudzić....
środa, 30 marca 2016
Blanket for little Gaja
Finally I made some photos Gaja's blanket - I was waiting for the sun outside the window :).
At the beginning I wanted to take a pictures with my son, last saturday. Unfortunately my son has too short arms and he couldn't hold the blanket in the right position :). Otherwise the wind was very strong.
Trochę czasu mi to zabrało, ale w końcu zrobiłam trochę zdjęć narzutki dla małej Gai - czekałam aż za oknem zaświeci słońce :).
Pierwsze podejście mieliśmy z Ignacym w sobotę. Niestety okazało sie, że mój syn ma za krótkie rączki do trzymania narzuty, a poza tym okropnie wiało i nie daliśmy rady :).
Yesterday was second attempt - I hope that this time is better :).
Wczoraj było drugie podejście - mam nadzieję, że tym razem bardziej udane :).
(You see those white flowers on a tree?! Finally spring has arrived to us !!!!)
(Widziecie te białe kwiatki na drzewie?! W końcu wiosna do nas zawitała!!!)
At the beginning I wanted to take a pictures with my son, last saturday. Unfortunately my son has too short arms and he couldn't hold the blanket in the right position :). Otherwise the wind was very strong.
Trochę czasu mi to zabrało, ale w końcu zrobiłam trochę zdjęć narzutki dla małej Gai - czekałam aż za oknem zaświeci słońce :).
Pierwsze podejście mieliśmy z Ignacym w sobotę. Niestety okazało sie, że mój syn ma za krótkie rączki do trzymania narzuty, a poza tym okropnie wiało i nie daliśmy rady :).
Yesterday was second attempt - I hope that this time is better :).
Wczoraj było drugie podejście - mam nadzieję, że tym razem bardziej udane :).
(You see those white flowers on a tree?! Finally spring has arrived to us !!!!)
(Widziecie te białe kwiatki na drzewie?! W końcu wiosna do nas zawitała!!!)
sobota, 26 marca 2016
sobota, 12 marca 2016
My first paper piecing!
From some time, with little break for unpleasant events, I've prepared blocks for little Gaja's blanket, who will appear on this world at may. I've showed You hearts yet, which are perfect after little changes.
There is a dog,
Od pewnego czasu, z małą przerwą na różne niemiłe wydarzenia, przygotowuje "bloki" na kołderkę dla małej Gai, która ma się pojawić na świecie w maju. Pokazywałam już serca, które po małych przeróbkach spasowały idealnie. Jest też piesek,
kitty,
kotek,
maple leaf,
listek klonu,
and wonky star.
i gwiazdka.
Yesterday I decided that I'll make butterfly. The inspiration was "Butterfly" block from 1936, which I found in Jinny Beyer's book :"The Quilter's Album of Patchwork Patterns". Of course my butterfly is variation on this theme and I just wonder if my butterfly recalls butterfly in general.
And this is it, my first block made "paper piecing" method.
Wczoraj postanowiłam, że będzie jeszcze motyl. Inspiracją był blok "Butterfly" z 1936 roku, który znalazłam w książce Jinny Beyer "The Quilter's Album of Patchwork Patterns". Oczywiście mój motyl jest wariacją na temat i w ogóle się zastanawiam czy przypomina to motyla :).
Oto on, mój pierwszy wzór wykonany metodą "paper piecing":
At the beginning I drew pattern,
Trochę czasu mi zabrało jego zrobienie. Najpierw narysowałam sobie szablon,
then I drew it in right size and I cut it.
potem "wrysowałam" go w blok i pocięłam na odpowiednie kawałeczki, z uwzględnieniem tła.
And then the play was started :). I was drawing, cuting, sewing, ripping (all the time I was forgetting that I must draw shape in the mirror) and sewing again. A lot of work but I tried something new and I'm happy of this. I think that I'll try this method again becouse it takes a lot of capabilities.
A potem zaczęła się zabawa. Rysowałam, wycinałam, zszywałam, prułam (bo zapominałam, że dany kawałek trzeba przerysowywać w lustrzanym odbiciu żeby było dobrze) i jeszcze raz zszywałam. Dużo pracy, ale spróbowałam czegoś zupełnie dla mnie nowego i jestem zadowolona. Myślę, że jeszcze będę próbowała tej metody zszywania kawałeczków - daje dużo możliwości.
There is a dog,
Od pewnego czasu, z małą przerwą na różne niemiłe wydarzenia, przygotowuje "bloki" na kołderkę dla małej Gai, która ma się pojawić na świecie w maju. Pokazywałam już serca, które po małych przeróbkach spasowały idealnie. Jest też piesek,
kitty,
kotek,
maple leaf,
listek klonu,
and wonky star.
i gwiazdka.
Yesterday I decided that I'll make butterfly. The inspiration was "Butterfly" block from 1936, which I found in Jinny Beyer's book :"The Quilter's Album of Patchwork Patterns". Of course my butterfly is variation on this theme and I just wonder if my butterfly recalls butterfly in general.
And this is it, my first block made "paper piecing" method.
Wczoraj postanowiłam, że będzie jeszcze motyl. Inspiracją był blok "Butterfly" z 1936 roku, który znalazłam w książce Jinny Beyer "The Quilter's Album of Patchwork Patterns". Oczywiście mój motyl jest wariacją na temat i w ogóle się zastanawiam czy przypomina to motyla :).
Oto on, mój pierwszy wzór wykonany metodą "paper piecing":
At the beginning I drew pattern,
Trochę czasu mi zabrało jego zrobienie. Najpierw narysowałam sobie szablon,
then I drew it in right size and I cut it.
potem "wrysowałam" go w blok i pocięłam na odpowiednie kawałeczki, z uwzględnieniem tła.
And then the play was started :). I was drawing, cuting, sewing, ripping (all the time I was forgetting that I must draw shape in the mirror) and sewing again. A lot of work but I tried something new and I'm happy of this. I think that I'll try this method again becouse it takes a lot of capabilities.
A potem zaczęła się zabawa. Rysowałam, wycinałam, zszywałam, prułam (bo zapominałam, że dany kawałek trzeba przerysowywać w lustrzanym odbiciu żeby było dobrze) i jeszcze raz zszywałam. Dużo pracy, ale spróbowałam czegoś zupełnie dla mnie nowego i jestem zadowolona. Myślę, że jeszcze będę próbowała tej metody zszywania kawałeczków - daje dużo możliwości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























