poniedziałek, 14 lipca 2014

 Trzy dni przygotowań,  zarwane noce, chwila dobrej zabawy i po wszystkim -urodziny dziecka minęły.  Z makatką zdążyłam, udało mi się zrobić profesjonalnego torta i przeżyć najazd około 15 dzieci :).
Najważniejsze, że dziecko było zadowolone. W końcu to jej święto.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza