wtorek, 26 listopada 2013

Oczywiście miało być na drugi dzień, ale jak zwykle nie wyszło :). Tzn. zdjęcie było na drugi dzień, ale na telefonie. Wszystko przez wirusy, nogi w gipsie, gorączki i inne dziadostwa, które siedzą u nas od 3 tygodni.


Końcowy wymiar to około 90x160 cm.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza