czwartek, 20 kwietnia 2017

Podkładki i Wielkanoc / Coasters and Easter

Po krótkiej przerwie świątecznej i niewielkim chorowaniu przed tą przerwą wracam pomału do szycia. Wczoraj, późną nocą powstały takie małe, prezentowe, podkładki pod kubeczki:

After a short Easter break I've started to sew again. Yesterday, late at night I made little coasters for gift:











Do wykonania tych mini patchworków wykorzystałam resztki tkanin z kolekcji Artisan Spirit Ambience, firmy Northcott.

I made these mini patchworks out of Artisan Spirit Ambience scraps.

A tak wrócę jeszcze do minionych świąt, bo spędziliśmy je z przyjaciółmi w cudnym miejscu: Dworze na Wysokiej koło Jordanowa. 

I would like to return to last weekend because we spent it with our friends in wonderful place: court in Wysoka, near Jordanów town.


Oprócz biesiadowania (oj! było co jeść!), pogoda pozwoliła nam na codzienne spacery i wycieczki. W niedzielę z mężem i kolegą wybraliśmy się na Halę Krupową, która znajduje się niedaleko Wysokiej. Od dłuższego czasu chciałam się tam wybrać, ale zawsze było nie po drodze, więc tym bardziej ucieszyłam się tą wycieczką.

During the four days we were eating a lot 😀 but also we were walking. On Sunday me, my husband and our friend gone on Hala Krupowa. For a long time I wanted to go there and I did it at last.





Tutaj powinno być widać przepiękną panoramę Tatr (obejrzeliśmy ją sobie na tablicy poglądowej znajdującej się przy schronisku 😞), ale niestety chmury nam to uniemożliwiły. Ale nie narzekam - było cudownie, a Hala Krupowa jest magiczna!

On last picture there should be beautifull view on Tatra's mountains but unfortunatelly clouds covered everything. But I'm very happy that I was there.
Hala Krupowa is magical!

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Moja córka szyje / My daughter sew

Moja córka od czasu do czasu ma w szkole zajęcia z tzw. "prac ręcznych". W zeszły czwartek trafiło jej się szycie. Dzieci  miały przynieść kawałki tkanin i jakieś wypełnienie do wypchania  tego co pozszywają. Moje dziecko stwierdziło, że nie będzie robić poduszki (to już przerabiałyśmy dawno temu) tylko chce zrobić patchwork 😀.
Piękny pomysł tylko jak go zrealizować w ciągu jednej, może dwóch godzin lekcyjnych, które mieli mieć na to przeznaczone? Dyskusja trwała na ten temat przynajmniej z godzinę, ale doszłyśmy do porozumienia i tak to się odbyło:
1.Michalina przygotowała fragmenty tkanin na patchwork.
2.Ja te tkaniny zszyłam, bo stwierdziłyśmy, że gdyby miała to robić ręcznie na lekcji to nie zdążyłaby nic zrobić. 
3.Przygotowałam jej "kanapkę" do pikowania.
4.Dziecko wykonało ręczne pikowanie i zaczęło zabezpieczać krawędzie  ściegiem dzierganym (uznałyśmy, że lamówki nie da rady przyszyć ręcznie).
Uff! A tak wyglądają końcowe rezultaty:

Last Thursday my daughter had lesson at school during which children had to sew something.
Because Michalina has been sewing a pillow a long time ago, she decided to make a patchwork 😀.
Great idea, but we started to wonder how to sew patchwork in an hour, maybe two. Discussion lasted at least an hour on this subject, but we came to an agreement and it was that:
1. Michalina prepared fabrics for patchwork.
2. I stitched these fabrics.
3. I prepared "sandwich".
4. Child made quilting lines by hands and she started to protect edges with blanket stitch.
And there are final results:








Wcale bym się nie obraziła gdyby moja córka poszła w moje ślady :)))).
Ale oprócz talentu do szycia :) moje dziecko też pięknie rysuje. Co jakiś czas znajduję (i zabieram do teczki) w jej pokoju rysunki, które jakoś szczególnie przyciągają mój wzrok. To jeden z nich, znaleziony wczoraj na podłodze:

I would be proud if my daughter start to quilt :)))).
But besides the sewing talent :) my child beautifully draws. From time to time I find (and I hide) her pictures in her room which catch my eyes. This is one of them - I found it on the floor yesterday:



Namalowany pastelami. Mnie urzekł ten rysunek......

It was drawing by pastels. I was enchanted with this drawing.....

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Bean bag

I kolejny "pączek" opuścił moją pracownię (jeśli kawałek przestrzeni pomiedzy jadalnią a salonem można nazwać pracownią 😀).

And next bean bag left my sewing place.











środa, 29 marca 2017

Teepee

Wczoraj ukończyłam kolejną narzutę z cyklu "Na okrągłe urodziny". Obdarowany zaniemówił z wrażenia, a ja stałam i patrzyłam z dumą na szczęśliwego solenizanta i swoje dzieło :).


Yesterday I've finished next quilt from "Round birthday's" series. The recipient was speechlessed and I stood  and watched him and my work with pride  :).





No i to tyle w temacie :).
Ale korzystając z okazji, że tu jestem nadrobię zaległości i pokażę Wam tipi jakie szyłam początkiem marca. Tipi było zamówione dla dwóch małych dziewczynek i z tego co wiem są bardzo zadowolone.

And that's all in this subject :).
But I show You teepee which I was sewing  in the beginning of the (early in) March. The teepee was ordered for two litlle girls and I know that they are very pleased of it.






No i tutaj powraca motyw bloku Dresden Plate, który mnie zauroczył jakiś czas temu, a o którym pisałam już wcześniej tutaj - klik.
Te "kwiatki" były pierwszymi próbami szycia tego bloku i....
i tak to szło:

Here returns Dresden Plate's block which fascinated me some time ago. I wrote about this here. These "flowers" were the first attempt at sewing this block and ....  it was like that:







I efekt końcowy:
 
And finished effect:









niedziela, 19 marca 2017

Flower

Mijający tydzień upłynął m.in. na pracy ze skrawkami.


Miałam uszyć zasłonkę na drzwi do dziecięcego pokoju i tak sobie pomyślałam, że zużyje trochę ścinków, których nazbierała mi się już spora ilość.



Dobrze, że mam dużo szpilek w domu :).






No i tak to wyszło.  Zabawy trochę z tym było, ale myślę sobie, że efekt końcowy jest całkiem fajny.

sobota, 11 marca 2017

Dresden Plate


Prezent wręczony, więc teraz mogę pokazać to nad czym siedziałam przez ostatnie kilka dni (po tym jak już uporałam się z różnymi sprawami organizacyjnymi 😠).
Jest to kolejna narzuta z cyklu "Na okrągłe urodziny". Tym razem była to nie lada liczba, bo jubilatka obchodziła 70-te urodziny! Jeszcze raz "Sto lat!"
A tak to było:

Gift was given, so I can show You what I was making during the last few days. It is next quilt from series "The round birthday". This time celebrity was seventy (beautiful number!).
"Happy birthday!" again.
And so it was:








 I tył (niestety zrobiło się wybrzuszenie w miejscu gdzie nie pikowałam. Muszę nad tym popracować następnym razem).

And background (unfortunately there is some bulge in place where I did't make quilting line - I must work on this next time).




Generalnie jestem zadowolona ze swojej pracy, ale muszę dopracować sposób pikowania, bo przy takiej ilości linii pikowania (około 70! Tak co 2 cm średnio) marszczył mi sie materiał. Ale to też dlatego, że nie chciało mi się wszystkich trzech warstw fastrygować przed pikowaniem tylko przypinałam wszystko, po kawałku, agrafkami :(.
No i zaczęłam wykorzystywać moje różne gadżeciki, które zakupiłam w ostatnim czasie 😉.

 I'm generally satisfied with this quilt, but I had to refine making a quilting lines because during quilting such a number lines (about 70!) background fabric ripple
And I started to use my new gadgets which I've bought recently.







Klipsy do lamówki. Muszę powiedzieć, że to całkiem fajny gadżet.
No i w ogóle nie zrobiłabym tych pięknych wzorów (a może i bym zrobiła tylko w dłuższym czasie 😀) bez mojego szablonu :

Wonder clips. There are very usefull.




Baaaardzo przydatny gadżet. Chyba dzięki niemu odkryłam i pokochałam Dresden Plate (znaczy się te kwiaty). Ostatnio uszyłam jeszcze tipi z tym motywem, ale to już inna historia ....

And Dresden Plate template!!! Thanks to it I fell in love in this block. Recently I've sewed teepee with it, but it is another story......