piątek, 20 kwietnia 2012

Dawno mnie nie było, bo chorowałam ja i cała moja rodzina :(. No, ale już jest ok, więc pare fotograficznych zaległosci:
Sowy. Jest przy nich dużo pracy, bo trzeba je zszywać ręcznie, ale efekt końcowy rekompensuje poniesiony trud :). Gotowe są urocze!
A to "prezentowa" podusia

środa, 14 marca 2012

Narzuta dla Tymka skończona!!!

Jestem baaaardzo szczęśliwa, bo wczoraj skończyłam szyć narzute dla Tymka.
Już myślałam, że nie skończe, ale przyszedł lepszy dzień i się udało :).
Później wkleje fotki, bo teraz Grubego czas położyć.

środa, 7 marca 2012

Takie tam zdję♥ciowe zaległości :)

Podnóżek Oli wyszedł tak:
A to kolejne etapy tajnego projektu "Tymek" :)
 Przygotowane do zszycia
 Pozszywane
 Tył
A to narzuta przygotowana do zfastrygowania i pikowania.
I tu właśnie stanęłam :(. Nie moge tego przepikować, bo mi się to wszystko nie mieści "pod" maszyną

piątek, 3 lutego 2012

Poduszka dla Ewy gotowa.

Dzieci dzisiaj długo spały, więc udało mi się skończyć poduszke dla Ewci.
Jestem z niej mega zadowolona. Naprawde wyszła fajnie.
Zdjęcie może nie jest za fajne, ale robiłam je przed chwilą.
Dłubaniny przy zszywaniu trójkątów dużo, ale satysfakcja z gotowej poduszki ogromna :)
O! Gruby przyleciał....

czwartek, 2 lutego 2012

Z sukienką zdążyłam na czas, dziecko było zadowolone, ja też :).
Krzesełko od Oli już u  mnie jest, ale musze jakoś wyciągnąć pinezki,które przytrzymują stare obicie :(.
Teraz wzięłam się za poduszki dla Ewy.
 Oto jeden z projektów (czeka na pozszywanie):
No i ruszył tajny projekt pt. "Tymek" :)))))
Jak będzie tak jak sobie planuje to będzie czad.

wtorek, 24 stycznia 2012

Uszycie sukienki to jest wyzwanie!!!!

Moje dziecko wymyśliło sobie,że będzie na balu w przedszkolu królową śniegu. Jako, że nie lubie gotowych strojów postanowiłam zrobić strój sama: sukienka, korona może pelerynka. Pożyczyłam Burde z wykrojem sukienki, zrobiłam wykrój, wycięłam co trzeba z materiału, zabrałam się za szycie...... i tu się skończyła łatwość całego zadania :(. Zrozumienie pierwszej czynności, którą należało zrobić żeby powstała sukienka zabrało mi dwa dni :). Udało się z jedną rzeczą i teraz znowu mam przestój, bo nie wiem jak wzmocnić pachy :(. Tylko teraz już nie mam dwóch dni na myślenie, bo w piątek bal!
A miało być tak pięknie! :)))))))
ale muszę dodać,że pierwszy raz szyje ubranie.

piątek, 20 stycznia 2012

Wczoraj projekt dziś gotowe!

No i prosze! Obicie do podnóżka prawie gotowe. Jeszcze tylko przepikować, doszyć boki  żeby było można to przypiąć do mebla, zamontować i Ola jest zadowolona :). Tylko musze dostać podnóżek w swoje ręce...